czwartek, 28 sierpnia 2014

I don't even care.

"Ciekawa rzecz, ale zauważył pan, że im bardziej ludziom na czymś zależy, tym mniej o to dbają? Zupełnie jakby myśleli, że jest im to dane raz na zawsze i nie zdawali sobie sprawy, że czas niesie zmiany."

~Nicholas Sparks



Coraz częściej zaczynam zauważać ludzką bezuczuciowość. Nie, nie bezuczuciowość, gorzej- egoizm sięgający granic nieprzyzwoitości. Brakuje im empatii, wyczucia w kontaktach z innymi, są oziębli, bez uczuć. Poza czubkiem własnego nosa widzą niewiele. Natomiast w rozmowie słychać tylko "ja, ja, mnie, moje", opowiada zawzięcie o sobie, a kiedy zapyta- 'co u Ciebie?' jedyne co usłyszysz w odpowiedzi to suche "mhm", ale nie przejmuj się-  na pewno opowie coś jeszcze o sobie.
W erze iphon'ów, ipad'ów, ipod'ów jest równie wiele idiot'ów. Jedyne co widać na ulicach to ludzie zapatrzeni w swoje smatrfony, odgrodzeni od świata muzyką w uszach i chodzący z głową uniesioną niczym paw. Dokąd to zmierza? Czy od teraz wszystko będzie się odbywało on-line? Czy już totalnie zostaną wykorzenione więzi międzyludzkie? A może cofamy się do czasów prehistorycznych, gdzie porozumiewali się za pomocą hieroglifów? Tylko, że u nas są inne ściany- ściany facebook'a.

A co z naszymi uczuciami i dążeniem do poznania siebie jeszcze bardziej? Odkąd to kiedy Ci na kimś zależy to znaczy, że musisz udawać, że tak na prawdę masz go gdzieś? Zakładamy codziennie nasze maski i udajemi kogoś kim nie jesteśmy, ale po co? Żeby nie zostać zranionym? Tak, to cholernie nieprzyjemne uczucie, ale możemy zyskać coś więcej - miłość, bliskość drugiego człowieka. No.. a jeżeli nas skrzywdzi zawsze możemy się odwdzięczyć ;). Staramy się unowocześnić nasz świat, ale wydaje mi się, że idzie to w złym kierunku. Może niedługo zakochamy się w swoim komputerze, który będzie z nami rozmiawiał(niczym w filmie "Her")? Wydaje mi się, że zasady są proste, jeżeli Ci na kimś zależy to mówisz, starasz się. Jeżeli chcesz się z kimś zobaczyć to spotykasz się z nim. Po co komplikować, skoro można prościej, szybciej, lepiej? Bez zbędnych niedomówień i złamanych serc.
Bądźmy bardziej otwarci w kontaktach z ludźmi, poznajmy się od nowa, tym razem bez żadnych przeszkód ani granic.

Enjoy!

2 komentarze:

  1. Świetnie piszesz. Bardzo mądre spostrzeżenia i przydatne. Ja też aby się do wielu rzeczy zmotywować zaczęłam prowadzić blog i naprawdę to pomaga. Kiedy wiesz, że musisz coś zrobić, ruszyć tyłek, wziąć ten aparat czy wreszcie iść pobiegać i masz komu się pochwalić i widzisz, że może nie wiele osób czyta Twój blog, ale jednak ktoś, to bardzo motywuje. Oby tak dalej :) Zapraszam również do mnie, nie co inaczej i o czymś innym, ale może cię zainteresuje :) http://lifelochness.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Metoda z blogiem jest na prawdę przydatna i w dodatku rozwija. A świadomość, że ktoś regularnie obserwuje i czeka na kolejne posty jest dodatkowo motywująca.
    Dziękuję bardzo, do Ciebie na pewno zajrzę.

    OdpowiedzUsuń