środa, 6 sierpnia 2014

Złap byka za rogi!

Lubię wiele rzeczy. Znajdzie się nawet kilka takich które uwielbiam i nieraz zamiast skupić się na nich, nie robię nic. Nudzę się, siedzę i patrzę monitor komputera i nic. Przeglądam znane mi strony po kilkanaście razy na godzinę, siedzę i myślę. Ale myślę bardzo ambitnie- ile to rzeczy mogłabym zrobić, jak mogłabym zmienić moje życie... Ale.. no właśnie zawsze jest to ALE. Ale nie mam czasu. Ale mi się nie chce. Ale mam coś innego do zrobienia. ALE pół godziny dziennie nie zaburzy mojego "napiętego" grafiku. Nasuwa się teraz pytanie, co mnie powstrzymuje przed spełnieniem tych wszystkich planów? Lenistwo, tak, uwielbiam się lenić. Jednak czas złapać byka za rogi!
Czas wziąć się do roboty, bo kiedy jak nie teraz?
Nigdy, przenigdy nie odkładajcie nic na później, serio! Najgorszym miejscem jest właśnie "później", "jutro". Nie okłamujmy się to obiecane jutro nie przyjdzie. Czas się zmotywować i zmotywować na tyle, żeby za 2 tygodnie nie pomyśleć sobie "Eee, nie chce mi się". Trzeba podnieść tyłek i zrobić w końcu co trzeba. Nieważne czy jest to spacer z mamą, przeczytanie książki czy nauka do egzaminu.
Deadline i tak nas dopadnie, i lepiej, żebyśmy wtedy byli przygotowani na niego, gotowi do zmierzenia się z nim.
Jak więc zmotywować się? Jest 984357894350 stron i przewodników jak sobie z tym poradzić. Ja stosuję mój jeden niezawodny. Motywuję się od samego rana, wstaję wcześniej niż zwykle, uśmiecham się, staję przed lustrem("hej, kim jest ta ślicznotka?") i mówię- "Tak, to będzie dobry dzień!". Przyjmuję tą nieprzyjemną rzecz "na klatę", tworzę optymistyczną aurę, puszczając ulubioną muzykę, podśpiewując i oczywiście pijąc najlepszą kawę na świecie!
Każdy ma swój system motywowania- nawet jeżeli o nim nie wie. Najważniejsze to znaleźć swój sposób na podniesienie swojego Ego na duchu. Jeżeli sami w siebie nie uwierzymy to nikt inny za nas tego nie zrobi. Musisz wziąć swoje obowiązki/plany i zmierzyć się z nimi. Podjąć decyzję. Działać. Nie żałować niczego. Wiedzieć, że się próbowało, niż później żałować. Wykorzystałać szansę. Uwierzyć w wygraną.
Czas złapać swojego byka za rogi. Pomyśl sobie o satysfakcji po skończonym zadaniu. Przestań wymyślać wymówki. Jeżeli tylko chcesz osiągniesz zamierzony cel. Jesteś o krok bliżej celu. Nawet jeżeli był to tylko jeden mały kroczek. It's still progress! So just believe in yourself! To jest łatwiejsze niż sądzisz. Nawet jeśli musiałabyś powtarzać to sobie przez miesiąc, dwa czy trzy. Jesteś tego warta, jesteś najważniejsza, DASZ RADĘ!

Enjoy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz